Hej , widzę że parę osób już znalazło mój blog , więc chciałam tylko dodać że będę tutaj dodawała ciekawostki o bohaterach , tak co jakiś czas , a teraz miłego czytania rozdziału 2 :) .
a i jak się podoba nowy szablon ;>
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
-Jace , jace , no jace . Chodziłam za nim po holu a on mnie ignorował .
-Co?
-Jak nazywa się to coś do robienia run?
-Stella. Odpowiedział i ruszył przed siebie .
-Gdzie idziesz.
-Do biblioteki .
-Yhym. W tym czasie Jace przyspieszył żeby mnie zgubić.
Tak szybko się mnie nie pozbędziesz , pomyślałam i poszłam za nim.
Jace zatrzymał się przed wielkimi drzwiami które prowadzą prosto do biblioteki . Chociaż stałam za nim widać było że się uśmiechnął , odwrócił się do mnie .
-Dlaczego mnie śledzisz.
-Idę do biblioteki . Ominęłam go i weszłam do pomieszczenia .
Jace zachichotał . Podeszłam do jednej z wielkich półek z nadzieją że znajdę coś o runach.
-Czego szukasz ?
-Książki .
-Jakiej?
-Takiej. I wyjęłam jedną z książek na trzeciej półce.
-Tak bardzo interesują cię runy ?
-Tak .
-Trzeba było poprosić , znam wszystkie na pamięć .
-Pff.. Wiesz że chwalenie się czymś nie należy do atrakcyjnych cech.
-Zależy kto się chwali , u mnie to jest bardzo atrakcyjne.
-Tak ?
-Tak , jestem najpiękniejszym facetem jakiego spotkałaś w życiu .
Wzięłam książkę i usiadłam do długiego stołu na środku pokoju , otworzyłam książkę na pierwszej stronie i zaczęłam czytać .
Otworzyłam zmęczone oczy , zamrugałam , Oparłam się na łokcie i spojrzałam na pokój w którym się znajduje , byłam w pokoju w którym sypiałam od czasu kiedy dowiedziałam się że moja matka zaginęła , i że jestem nocnym łowcą .
-Widzę że księżniczka wstała.
-Co się stało ?
-Czytałaś książkę w bibliotece i zasnęłaś .
-I przyniosłeś mnie tutaj.
-Tak.
-Która godzina?
-Północ .
-Nie idziesz spać?
-Nie jestem zmęczony .
-Twoje dołki pod oczami mówią coś innego.
-Jak się czujesz. Zmienił temat .
-Dobrze , tylko głodna jestem.
-Wypij . Podał mi kubek z ciepłą cieczą .
-A ty jak się czujesz? Spytałam.
-Świetnie . Powiedział bez emocji .
-Ile spałam ?
-Z 2 dni .
-Co ? I ty tu tak siedziałeś ?
-Tak .
-Idź spać.
-Nie.
-Proszę.
-Jak bardzo? Uśmiechnął się szyderczo.
-Bardzo bardzo .
-A co za to będę miał?
-Idź spać , a rano coś się wymyśli .
Podszedł do mnie , pocałował mnie w czoło i powiedział.
-Dobranoc.
-Dobranoc. Wyszedł.
Wzięłam z szafki nocnej mój notes , i zaczęłam rysować Jace'a ze skrzydłami .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz